Strzelaj, gdy zobaczysz białko ich oczu

Transmisja Poetycka re-load LIVE

Michał Pranke

Zawsze, kiedy pytają czy miasto podoba się, mówię,
że zbudowali je chyba z cegieł wysuszonych na piasku,
rzecznego mułu pokrojonego w kostkę. Nawet katedry
sklepienia mają jakby z kości zamiast gliny. I drą się
mury pisane złym piórem i ulice się drą i drze się bruk,
a zimą lód na rzece pęka jak kreda. UAAAAA, drą się.
UOOOO, drą się. UAAAA, drą się.

Miasto jak gnijące żyłki liści.
Tylko stali bywalcy stoisk cola do kebaba max wciąż są.

Ooo, stare miasto,
ooo, wrażliwość moja miasto,
Ooo, nowe miasto,
ooo, czułości moja miasto,

bądź mi bardziej wegańskie,
bo za dużo w tobie mięsa i krwi.